Moje przewidywania na rok 2023
🧐Pozwólcie, że wyjmę swoją szklaną kulę.
📉Argumenty za spadkami cen:
Raty kredytów wzrosły o 100%. Osoby, które sobie z tym nie radzą na szybko chcą sprzedać mieszkanie, a żeby to zrobić, muszą mocno obniżyć cenę. Osoby, które chciały by kupić mieszkanie na kredyt, już nie mogę tego zrobić, ponieważ przy obecnym koszcie kredytu nie mają zdolności. Obecnie jest duża niepewność na rynku odnośnie dalszych wzrostów stóp procentowych, inflacji, wojny, polityki krajowej i zagranicznej, recesji i nadchodzącego wielkimi krokami kryzysu finansowo – gospodarczego, co bardzo mocno zastopowało rynek. Transakcji jest mało, więc kupujący wstrzymują się z zakupem licząc na spadki
📈Argumenty za wzrostem cen:
Z roku na rok jest coraz mniej powstających inwestycji, działek pod zabudowę jest coraz mniej i są coraz droższe. Wciąż co roku powstaje zaledwie 10% zapotrzebowania w mieszkania (według danych z GUS), a podaż spada. W ostatnim roku ceny materiałów budowlanych poszybowały, a deweloperzy nie mają zamiaru rezygnować z potencjalnego zarobku. Jeżeli ceny na rynku pierwotnym nie spadają, to sprzedający na rynku wtórnym jak nie muszą, również cen nie obniżają. Bardziej się opłaca mieszkanie obecnie wynająć, niż sprzedać poniżej ceny rynkowej. Popyt wciąż jest wyższy, niż podaż. Osoby, które mają większe kwoty na kontach, chcą uciec przed wysoką inflacją będą inwestować między innymi w nieruchomościach, zwłaszcza że ceny najmu urosły o 30-40%.
👨🏫Moja opinia:
Z pewnością kupującym będzie trochę wygodniej. Nie będą musieli podejmować decyzji o zakupie w 10 minut. Większy wybór na pewno będą mieli klienci gotówkowi, albo Ci, co do zakupu tylko dobierają 10-20% wartości nieruchomości. Pozostali będą musieli poczekać 2-3 lata na obniżkę stóp procentowych, albo na rządowe programy wsparcia. Według mnie jesteśmy w fazie walki na gapienie się nawzajem, i kto pierwszy mrugnie, przegrywa. Albo sprzedający nie wytrzymają i zaczną schodzić 5-10% (nie więcej), albo kupujący będą mieć dość czekania i zaczną kupować po obecnych cenach.
Podsumowując, albo ceny zostaną na obecnym poziomie, a jak by miały spaść, to raczej do cen z drugiej połowie 2021, czyli niewiele.
Potrzebujesz pomocy w rozmowie z deweloperami? Chętnie pomogę.



