09/06/2026

Rynek wtórny to coraz częściej prawie nowe mieszkania

Rynek wtórny nie zawsze oznacza stare budownictwo.

Wiele osób, słysząc „mieszkanie z rynku wtórnego”, od razu myśli o wielkiej płycie, starszym bloku albo kamienicy wymagającej remontu.

Tymczasem rynek bardzo się zmienił.

Coraz większą część ofert z drugiej ręki stanowią mieszkania w budynkach oddanych zaledwie kilka lat temu. Według danych Otodom blisko 15% ofert na rynku wtórnym dotyczy budownictwa po 2020 roku.

To ważna informacja dla kupujących.

Dlaczego?

Bo takie mieszkanie może łączyć zalety rynku pierwotnego i wtórnego:
– jest stosunkowo nowe,
– często ma nowoczesne części wspólne,
– można je obejrzeć „na żywo”,
– zwykle łatwiej ocenić otoczenie i sąsiedztwo,
– często da się szybciej zamieszkać niż w inwestycji w budowie.

Ale jest też druga strona medalu.

Prawie nowe mieszkania na rynku wtórnym bywają wyceniane bardzo wysoko. Sprzedający często doliczają koszt wykończenia, inflację, wzrost cen w okolicy i własne oczekiwania.

Dlatego przy zakupie nie warto kierować się samym hasłem: „nowe”, „prawie nowe” albo „rynek wtórny”.

Trzeba porównać konkretną nieruchomość z alternatywami:
– od dewelopera,
– z rynku wtórnego,
– do remontu,
– gotową do wejścia.

Czasem lepszym wyborem będzie nowe mieszkanie od dewelopera.
Czasem kilkuletnie mieszkanie z rynku wtórnego.
A czasem starszy lokal w świetnej lokalizacji.

Najważniejsze, żeby porównywać realną wartość, a nie samą etykietę oferty.

Warszawski Agent Nieruchomości
Pomagamy kupić bezpiecznie, sprzedać skutecznie: mieszkania, domy, działki.

🌐 www.warszawskiagent.pl
📞 +48 607 477 277

#rynekwtórny #mieszkanie #kupnomieszkania #nieruchomości #Warszawa #warszawskiagent

Źródło: Otodom podał, że blisko 15% ogłoszeń z rynku wtórnego dotyczy budownictwa po 2020 roku.