Najem krótkoterminowy może przestać być wyłącznie prywatną decyzją właściciela.
Na początku lipca projekt dotyczący najmu krótkoterminowego wrócił pod obrady rządu.
Wśród propozycji pojawiają się między innymi:
– centralny rejestr mieszkań wynajmowanych turystom,
– możliwość wyznaczania przez gminy stref ograniczenia albo zakazu najmu krótkoterminowego,
– uznanie najmu krótkoterminowego za usługę hotelarską, jeżeli trwa krócej niż 30 dni.
To ważna zmiana, szczególnie dla właścicieli mieszkań inwestycyjnych w dużych miastach i miejscowościach turystycznych.
Do tej pory wiele osób kupowało mieszkania z myślą o wynajmie na doby, zakładając większą elastyczność i potencjalnie wyższy przychód niż przy tradycyjnym najmie długoterminowym.
Jeżeli nowe przepisy wejdą w życie, przed zakupem takiego mieszkania trzeba będzie sprawdzać nie tylko lokalizację, standard i potencjalne obłożenie, ale również lokalne regulacje.
W praktyce może się okazać, że w jednej części miasta najem krótkoterminowy będzie możliwy, a w innej mocno ograniczony.
To kolejny przykład, że przy zakupie nieruchomości inwestycyjnej nie wystarczy policzyć potencjalnego czynszu.
Trzeba też sprawdzić ryzyka prawne, regulacyjne i lokalne.
Bo mieszkanie, które dziś wygląda jak świetna inwestycja, po zmianie przepisów może działać zupełnie inaczej.
Warszawski Agent Nieruchomości
Pomagamy kupić bezpiecznie, sprzedać skutecznie: mieszkania, domy, działki.
🌐 www.warszawskiagent.pl
📞 +48 607 477 277
#najemkrótkoterminowy #Airbnb #nieruchomości #inwestycje #Warszawa #warszawskiagent
Źródło: Rzeczpospolita / projekt dotyczący najmu krótkoterminowego.
