Ceny mieszkań mogą rosnąć spokojniej, ale problemem może być podaż.
Analitycy PKO BP prognozują, że w 2026 roku średnie ceny transakcyjne mieszkań wzrosną o około 3–4% rok do roku.
To nie wygląda jak gwałtowny skok cen.
Ale w tej prognozie jest drugi, bardzo ważny element: malejąca liczba nowych inwestycji.
W sześciu największych aglomeracjach liczba rozpoczynanych budów miała spaść o 24% rok do roku, a liczba gotowych mieszkań na sprzedaż u dużych deweloperów była niższa o 29% rok do roku.
Co to oznacza dla kupujących?
Dziś w wielu miejscach wybór nadal jest stosunkowo duży. Można porównywać inwestycje, negocjować i spokojniej analizować oferty.
Ale jeżeli deweloperzy przez dłuższy czas będą ostrożnie uruchamiać nowe projekty, za jakiś czas podaż może się skurczyć.
A mniejszy wybór zwykle oznacza słabszą pozycję kupującego.
To nie znaczy, że trzeba kupować w pośpiechu.
Oznacza natomiast, że warto patrzeć nie tylko na dzisiejszą cenę, ale również na to, co dzieje się z nową podażą.
Rynek nieruchomości reaguje z opóźnieniem.
Decyzje deweloperów podejmowane dziś mogą wpływać na wybór mieszkań dostępnych za rok albo dwa.
Warszawski Agent Nieruchomości
Pomagamy kupić bezpiecznie, sprzedać skutecznie: mieszkania, domy, działki.
🌐 www.warszawskiagent.pl
📞 +48 607 477 277
#ryneknieruchomości #cenymieszkań #deweloper #kupnomieszkania #Warszawa #warszawskiagent
Źródło: PKO BP / prognoza cen mieszkań na 2026 rok.
